Jedno spojrzenie i dzień staje się lepszy

Anik
27.08.2007

Niedawno moja rodzina była opętana przez pesymizm. Wszyscy byli naprawdę bardzo przemęczeni i zdenerwowani. Aż do dnia kiedy w naszym życiu pojawiła się ona... Aguila.

Aguila jest szczeniakiem 3-miesięcznym − czarną labradorką. Jej bezinteresowna miłość i wylewność w uczuciach stały się lekarstwem na wszelkie troski. Łatwiej jest znosić stres i smutek gdy nagle do pokoju wchodzi mała istotka która merda ogonkiem i patrzy się na Ciebie wzrokiem jawnie "mówiącym" kocham Cię.



Ale to nie wszystko. Czy wiecie ilu ludzi ona pociesza?? Jest chodzącym psychoterapeutą ;) Co chwilę ktoś się zatrzymuje głaszcze ją i odchodzi z uśmiechem na ustach. Pamiętam jak jeszcze nie miałam Aguili, a widziałam szczeniaka lub dorosłego ale przyjaznego psa to wszelkie troski choć na ułamek sekundy rozpływały się. Wprawdzie tylko chwilę, ale cieszyłam się w ten czas jak dziecko widząc jak ogonkiem kręci kołowrotki zapominając o problemach i stresach.

Może Ty też masz psa?? Może nie jest on szczeniakiem, ale jest członkiem rodziny? Pobaw się − da Ci to satysfakcję, oraz będziesz miał tą cudowną świadomość − zrobiłeś coś dobrego, coś co przynosi obopólną korzyść.

Dodaj do ulubionych 2 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Anik
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (7)
Soffia
22.11.2014 23:18
To prawda moja sunia potrafila wyczuć kiedy jest mi zle wskakiwala obok mnie,lizala po rece i dosłownie przytulała się,niesamowity piesek no i przy tym bardzo madry,zwierzeta mają cudowną moc,wyczuwają nas i oddają swoją pozytywną energię,warto miec zwierzaka :)
angel12
10.01.2012 16:42
no zwierzęta to cudowne istotki:) gdy jest mi smutno i czuję się strasznie psychicznie,to zawsze z któryś moich kociaków przyjdzie do mnie,tuli się,mruczy,patrzy prosto w oczy-coś pięknego:)
joasia5
6.12.2010 12:56
Fakt,że zwierzaki potrafią poprawić humor. Ja na przykład lubię patrzeć na zabawy moich kotów. Niby 2 dorosłe, a tłuką się jak dzieci. Są strasznie pocieszne.
madzia69
18.11.2009 21:00
Ja też się z tym zgadzam, co prawda nie mam psa ale mam chomika:) Gdy patrze jak zajada sobie ziarenka albo biega po kołeczku od razu mi lepiej ma takie mięciutkie futerko:) Bardzo dobrze na mnie wpływa też słuchanie śpiewu ptaków i obserwowanie ich, uwierzcie że nawet w najgorszy dzień gdy mi nic nie idzie gdy obserwuje ptaki zapominam o całym świecie to dodaje mi sił, zwierzęta i kontakt z naturą jest najlepszy na wszystkie zmartwienia!!
boom
boom
19.10.2007 17:20
zgadzam się w zupełności, nawet kiedy zwierzać napsoci nie da sie na niego długo denerwować, co najwyżej krzykniesz ale zaraz potem śmiejesz ze porozrzucał śmieci i taża się w nich jak świr, a najfajniejsze jest kiedy siedzisz jest np siedzisz ogladając tv-skutecznie potrafi odwrócić twoją uwagę tarzając się po tobie czy łaszac:)
magdalena
magdalena
1.10.2007 17:39
tak samo dziala dziecko
Daga
Daga
28.08.2007 10:51
Kotek działa tak samo. Jak się budzę i widzę te zdziwione zielone oczy albo czuję milutkie futerko pod ręką, to od razu się uśmiecham :) Nie ma to jak zwierzaczki!