Otwórz okno, by poznać mądrą odpowiedź

Andrzej
15.10.2007

Dzięki mojej wrodzonej intuicji, która niemal mechanicznie nakazała mi otwarcie okna celem umożliwienia dostania się większej ilości burzowego powietrza do mojego pokoju, usłyszałem zdanie płynące z ust przechodzącego pod moim oknem mężczyzny.

− Zmokłem, ale kto wie, czy to, że nie wziąłem ze sobą parasola, nie uratowało mi życia − powiedział i poszedł dalej.



Była to zapewne odpowiedź na czyjeś pytanie, którego nie słyszałem, gdyż wcześniej moje okno było zamknięte. Mogłem się jedynie domyślać, że było mniej więcej tej treści:

− Zmokłeś?... (Tu prawdopodobnie epitet w rodzaju: głupcze, baranie itp.). A widzisz, trzeba było wziąć ze sobą parasol.

Tak! W pierwszej chwili pomyślałem − nic takiego: burza; deszcz; parasol; zmoknięty facet. To zdanie wypowiedziane przez zmokniętego miało dla mnie inny wymiar. Było nośnikiem nauki i prawdy o życiu, którego uczymy się do końca. Inny człowiek odpowiedziałby zapewne: − Tak, zmokłem. Głupiec ze mnie. Gdybym wziął parasol, tobym nie zmókł. − I rozdrapywałby strupy niegojących się ran swojego uwarunkowanego umysłu.

Ale nie on. To zdanie wypowiedziane przez człowieka bądź co bądź mokrego, ale wciąż żywego i zapewne zdrowego na ciele i umyśle, było dla mnie czymś w rodzaju objawienia. Jak należy reagować.

Wniosek dla mnie jedyny i logiczny: udzielając odpowiedzi, nie starajmy się zaspokoić pytającego. Starajmy się, aby odpowiedź była logiczna i zadowalała przede wszystkim nas.

To, że zmokłem, bo nie wziąłem parasola, niekoniecznie musi popsuć mi humor, a może nawet uratować życie

Co Ty na to?

Dodaj do ulubionych 0 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Andrzej
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (11)
Asiula
Asiula
19.10.2007 10:26
Parasol przeszkadza w skakaniu w kałużach:) więc po co nam parasol, jeśli jego brak może sprawic nam tyle radości.