Plusy czy krzyże?

Barbara
4.12.2008

Jest taki fajny kawał o postrzeganiu świata przez optymistę i pesymistę, który na swój użytek trochę zmodyfikowałam.

Optymista z pesymistą udają się na cmentarz w celu bliżej nieokreślonym. Przechodzą przez bramę cmentarną i ich oczom ukazuje się widok typowy dla tego miejsca. Optymista komentuje:
− Tu chyba nie może być źle, tyle plusów dookoła i tak spokojnie.
Pesymista jęczy:
− Boże, jak okiem sięgnąć: same krzyże, i jak tu żyć?



Po analizie tego kawału nasunął mi się oczywisty wniosek: co z tego, że pesymista był bliższy prawdy, skoro optymiście z jego przekonaniami było lepiej? Ano nic. Tak sobie czasami myślę, że człowiek całkiem niepotrzebne stara się być zbyt dobrze poinformowany. Nie zamierzam propagować braku wiedzy albo, nie daj Boże, nieuctwa, ale czasami wygodniej jest nie wiedzieć wszystkiego za dokładnie i wbrew empirycznym prawdom liczyć jednak na dobry los. Z naiwnością dziecka otwierać się na szczęście, a nuż zechce przyjść, zachęcone naszym uśmiechem.

Człowiek chciałby wszystko rozumieć, na wszystko mieć wpływ, ale te chęci pozostają często w sferze pobożnych życzeń. Dlatego, gdy nie wiemy wszystkiego na pewno i nie wszystko poddaje się naszej woli, musimy się jakoś przystosować do tych ograniczeń. Pesymista przystosowuje się poprzez negację. Odrzuca każdą myśl, że świat może być mu przyjazny, i spodziewa się najgorszego. Optymista zakłada, że świat mu sprzyja i wszystko będzie dobrze. Który z nich ma rację? Żaden, bo w życiu bywa naprawdę różnie. Spotykają nas rzeczy dobre i złe, ale jak sobie ze wszystkim radzimy, zależy w dużej mierze od naszej percepcji. Taka np. Pollyanna z dziecięcej lektury do mistrzostwa opanowała sztukę widzenia kolorów w szarym życiu i dzięki temu była zadowolona.

Mówi się, że pesymista to dobrze poinformowany optymista, ale czy naprawdę musimy być tacy dobrze poinformowani? Ja myślę, że niekoniecznie.

Dodaj do ulubionych 2 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Barbara
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (7)
truskawka
22.09.2010 16:19
podoba mi się o szympansach ,wszystko jest w naszej psychice
sebek
sebek
3.03.2009 15:27
ograniczenia to moja specjalność, ide jak taran i je niweluje
Daniel
Daniel
2.01.2009 21:16
Pozwole sobie dodać coś do tego tekstu.
Tym razem nie kawał, a fakt wzięty z historii jednego z niemieckich ogrodów zoologicznych. Żyła tam na pewnym wybiegu grupa szympansów. Wybieg otoczony był ogromną ścianą, przez która z początku starało sie przeskakiwać wiele szympansów, jednak żadnemu sie to nie udało i po kilku dniach zrezygnowane wiodły dalej swoją spokojna egzystencję. Kolejne pokolenia rodziły się i dzieci informowane przez rodziców o niemożliwości wyskoczenia z wybiegu nawet nie podejmowały prób ucieczki. W umysłąch szympansów otaczajaca ściana zagnieździła się jako bariera nie do przejścia, niezwyciężone ograniczenie. Pewnego dnia przywiezione z pobliskiego zlikwidowanego obok innego ZOO nowego szympansa. Tuż po wejsciu do wybiegu wskoczył na mur, potem na wystajacą obok wypustkę w murze i...uciekł z ogrodu.

Przykłąd szympansa pokazuje ze ograniczenia narzucamy sobie sami. Istnieją tylko w naszej psychice, a my przeświadczeni o niemożności ich pokonania nie podejmujemy nawet próby ich pokonania. Niemożliwe to tylko słowo wygodne dla tych którzy godzą się z obecnym stanem rzeczy zamiast podjąc choćby mały krok aby go zmienić. Niemożliwe nie istnieje. pozdrawiam was,
JolantaS
JolantaS
10.12.2008 18:34
Cudne myśli wspaniałej kobiety! Proszę o jeszcze!
zbysz
zbysz
10.12.2008 0:18
Czy pozytywne myślenie ma sens? Wyłącznie. W końcu to nic złego pozostać pozytywnym wbrew, albo właśnie z jakiegoś powodu...

ze szkoły aniołów.
Dana
Dana
6.12.2008 22:02
ciekawy wniosek :)
tomek
tomek
5.12.2008 17:26
bardzo ładne :]