Dom tysiąca luster

Barbara Binkowski
4.01.2009

Japońska bajka ludowa


Dawno temu w małej wiosce istniało miejsce znane jako dom tysiąca luster. Pewien mały, szczęśliwy psiaczek usłyszał o tym miejscu i postanowił je odwiedzić. Kiedy tam przybył, wbiegł w podskokach po schodach prowadzących do drzwi. Spojrzał przez drzwi, unosząc uszy wysoko i merdając ogonem tak szybko, jak tylko się dało. Ku swojemu zdziwieniu zobaczył siebie wpatrującego się w tysiąc innych szczęśliwych psiaków merdających ogonami tak szybko, jak jego własny. Na jego mordce pojawił się wielki uśmiech, a w odpowiedzi na to zobaczył tysiąc ogromnych uśmiechów, równie przyjacielskich jak jego. Kiedy opuszczał dom, pomyślał: "Co za wspaniałe miejsce. Wrócę tu jeszcze i będę tu często przychodził".


W tej samej wiosce mieszkał również inny, niezbyt szczęśliwy pies, który także zdecydował się odwiedzić dom tysiąca luster. Ze zwieszoną głową powoli wspinał się po schodach i spojrzał przez drzwi. Wówczas zobaczył tysiąc nieprzyjaźnie spoglądających na niego psów – w odpowiedzi warknął na nie i przerażony zobaczył tysiąc małych psów warczących na niego. Kiedy opuszczał dom, pomyślał: "co za okropne miejsce, nigdy więcej już tu nie przyjdę".



Wszystkie twarze są zwierciadłami. Jakie odbicie widzisz w twarzach napotykanych przez siebie ludzi?


To od nas zależy, jaką postawę wybierzemy – czy tak jak ten sympatyczny psiak w bajce: zdecydujemy się być szczęśliwi i swoim optymizmem zarażać innych, czy też wprost przeciwnie: wybierzemy negatywne nastawienie, a napotkanych przez siebie ludzi będziemy traktować jak wrogów i życzyć im wszystkiego co najgorsze. Prawda jest taka, że to my wybieramy sposób widzenia świata, a nie jego wizerunek narzucony nam przez innych. Zatem wszystko zależy od nas samych. Pozostań optymistyczny!

Dodaj do ulubionych 16 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Barbara Binkowski
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (7)
Penny01
3.04.2010 23:29
Swietna bajka!!
zuziaizara
29.10.2009 17:27
Bardzo mi się podoba ta japońska bajka. I to prawda,że uśmiech wywołuje uśmiech, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki. Kiedyś wracałam z pracy i bezwiednie się uśmiechałam do swoich myśli. Przy wejściu do Urzędu Skarbowego na Lindleya stał ochroniarz- wyszedł sobie na papierosa,i gdy mnie zobaczył, powiedział głośno, niby do mnie, niby do siebie : "Jak miło zobaczyć osobę, która się uśmiecha." Spojrzałam na niego , jeszcze szerzej się uśmiechnęłam i poszłam dalej, ale było mi miło :)
Aneczka
26.10.2009 21:22
Do Margo: CZADOWO :-)
margo
margo
2.02.2009 22:43
:) Jestem instruktorem tańca, prowadzę zajęcia m.in. dla dorosłych. Z reguły wchodzę na salę o 17, w wychodzę ok.22, tylko ludzie się wymieniają - jedna grupa wychodzi, druga wchodzi. Pewnego dnia dopadł mnie leń - nie miałam ochoty pracować, pogoda była deszczowa, miałam ochotę uciec byle zdala od ludzi. Kiedy jedna z grup wychodziła, ktoś się do mnie uśmiechnął - odpowiedziałam machinalnie na uśmiech i wówczas weszła pierwsza osoba z kolejnej grupy - mój uśmiech przesunął się na nią, a ona odpowiedziała uśmiechem. Uśmiechnęła się do następnej osoby, a ta do następnej i do następnej. Z zaskoczeniem patrzyłam jak mój bladu uśmiech wędruje po grupie - sama także zaczęłam się uśmiechać i w oka mgnieniu moja grupa zamieniła się w roześmianych, rozpromienionych ludzi. Aż chciało się pracować! Odtąd ZAWSZE witam ludzi usmiechem, nawet kiedy mi brakuje energii, bo ta energia wraca ze zdwojoną siłą :)
Zuku
Zuku
28.01.2009 8:32
Elegancko ;)
Dana
Dana
15.01.2009 1:07
Piękna bajka :) Bardzo prawdziwa :)
szczesciar<wbr></wbr>a
szczesciara
4.01.2009 20:31
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D