Bajka o Pięciu Elementach

6.11.2009

Żył kiedyś mały, smutny chłopiec. Jego rodzice co prawda dbali o niego, kupowali mu dużo ubrań i zabawek, ale mieli dużo pracy i nie poświęcali mu zbyt wiele czasu. Chłopiec często chorował i był słaby. Dzieci nie chciały się z nim bawić, bo bardzo wolno biegał i szybko się męczył. Często śmiały się z niego, dokuczały mu i dlatego chłopiec był nieszczęśliwy. Marzył o tym, aby być dużym i silnym, lecz nie wiedział, jak to osiągnąć.

Pewnego dnia, kiedy było mu bardzo smutno, poszedł nad strumień, który płynął obok jego domu. Usiadł na pniu zwalonego drzewa i rozmyślał o swoich kłopotach, aż w końcu zmęczony zasnął. W pewnej chwili obudził się przestraszony. Zobaczył, że na pniu obok niego siedzi jakiś obcy, dziwny człowiek. Mimo podeszłego wieku nie był przygarbiony, ale siedział prosto, a oczy miał żywe, jakby był bardzo młody. Mimo niewielkiego wzrostu zdawał się być wielki jak góra. W szczupłej i drobnej sylwetce staruszka tkwiła jakaś przedziwna siła i spokój. Chłopiec nie wiedział, co robić, czy lepiej uciec czy zostać. Starzec uśmiechnął się do niego i zapytał:

- O czym myślałeś przed chwilą? - w tym uśmiechu była tak niezwykła siła, że chłopiec przestał się bać i zaczął rozmawiać z nieznajomym.

- Myślałem o tym, że chciałbym być duży i silny, aby wszyscy się mnie bali i abym ja nie musiał się bać.

- A czy nie chciałbyś być silny i odważny, by pomagać innym? Miałbyś wtedy dużo przyjaciół - rzekł starzec.

- Jak mogę im pomagać, jeśli się ze mnie śmieją i wciąż mi dokuczają?

- Możesz się przecież zmienić.

- Jak mogę tego dokonać? Jestem taki, jaki jestem, słaby i chorowity - powiedział chłopiec.

- Wszystko wokół ciebie ulega przemianom. Zmieniają się pory roku. Drzewa rosną i na wiosnę mają liście, które jesienią opadają. Są dni, kiedy jest ciepło, świeci słońce, i takie, kiedy pada deszcz. Dlaczego więc ty nie miałbyś się zmienić? Musisz tylko chcieć.

- E, tam! To jakieś bzdury, bardzo chcę być inny. Chcę być duży i silny, tak by się mnie wszyscy bali. Ale wcale od tego chcenia się nie zmieniam! - krzyknął młody człowiek.

- Aby czegoś dokonać, nie wystarczy tylko chcieć, trzeba jeszcze iść na wędrówkę za swoim marzeniem. Chodź, przejdziemy się troszkę. Po drodze coś ci pokażę.

- Nie lubię chodzić, szybko się męczę i potem bolą mnie nogi - powiedział chłopiec.

- Może nie będzie tak źle. Jeśli będziemy zmęczeni, możemy usiąść i odpocząć.
A jeżeli będziesz uważnie patrzył, możesz podczas tej wędrówki dużo się nauczyć.
Chłopiec niechętnie podniósł się ze zwalonego pnia i ruszyli przed siebie. Nie przeszli nawet kilku kroków, gdy zza drzew wypadło na nich czterech wielkich zbirów.

- Gdzie macie pieniądze? - krzyknął największy z nich.
Chłopiec stanął nieruchomo i ze strachu nie mógł nawet uciekać. Wtedy stało się coś przedziwnego. Staruszek zaczął poruszać się szybko jak wiatr. Kilkoma zręcznymi ruchami powalił bandytów na ziemię. Fruwali w powietrzu jak wielkie drzewa wyrwane przez huragan.

- Jak to możliwe? Jesteś stary, mały i słaby, a pokonałeś tak wielkich i silnych ludzi - zapytał chłopiec, kiedy ochłonął z przerażenia.

- To nie było takie trudne. Jestem mistrzem kung-fu w Tai Chi Chuan.

- Czy to znaczy, że umiesz się bić? - zapytał zdziwiony chłopiec.

- Bicie się nie jest w tej sztuce najważniejszą umiejętnością, chociaż czasami się przydaje. Bycie kung-fu oznacza ćwiczenie się w obserwacji, w uważnym patrzeniu i słuchaniu. Jest to rozwijanie swej sztuki codzienną pracą przez całe życie. Oznacza to, że Tai Chi uczę się bardzo długo i będę uczył się dalej.

- O, to bardzo ciekawe! Chciałbym być kiedyś taki jak ty! - zawołał chłopiec. Jak można się tego nauczyć?

- Kiedy byłem taki jak ty, spotkałem mistrza, który zabrał mnie na wędrówkę.
Po drodze poznał mnie z pięcioma przyjaciółmi. Spotykam się z nimi do dziś. Uczę się od nich, uważnie obserwując i naśladując ich umiejętności . Mój mistrz pokazał mi także kilka ćwiczeń, które powtarzam każdego dnia. Staram się naśladować w ruchu moich pięciu przyjaciół. Chodź, poznam cię z nimi.

Dodaj do ulubionych 24 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika:
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (9)
dusia12
1.04.2012 13:53
napływ energii.. :)
SelKicia
18.03.2011 20:09
Fajne ;]
Usmiech
28.11.2010 12:04
bajka piękna :D
bardzo mi pomogła :)
truskawka
23.10.2010 17:21
mogło by się ziścić w realnym życiu jestem za podoba mi się
allgierka
24.07.2010 12:02
Super bajka optymistyczna mądra i ponadczasowa :)
Wiecha
17.06.2010 16:55
Bardzo mądra bajka i taka optymistyczna :)
BlackAngel
23.03.2010 10:46
Baaardzo mądra bajka. Dociera bardzo głęboko i wręcz wzrusza...
Magdita
16.01.2010 11:37
Bardzo ciekawe opowiadanie. Daje dużo do myślenia! Słyszałam,że Tai Chi jest bardzo pomocne w utrzymaniu równowagi psychicznej. Uczestniczyłam w kilku zajęcach, ale to bardzo trudna technika do opanowania wymagająca cierpliwości i systematyczości. Podrawiam
Arin
18.11.2009 22:17
Super bajka! Bardzo podoba mi się, poczułem ogrom pozytywnej energii po przeczytaniu jej! Pozdrawiam :)