Gdy:
jest nam źle,
jesteśmy chorzy,
znów schrzaniliśmy,
on/ona nas już nie kocha,
pies znowu zjadł buty,
poczuliśmy do psa morderczą złość,
kopnęliśmy rzeczonego psa,
spodnie się nie dopinają w pasie,
boimy się, czy damy sobie radę...
Szczęście nie jest zarezerwowane tylko dla pięknych, młodych, zdrowych i bogatych, ale jak to sobie uświadomić w tych i innych codziennych momentach, które są i niełatwe, i niesłodkie i nie dostarczają adrenalinki?
Szczęście to umiejętność wyciągania wniosków.
Ciężkie chwile są po to, aby docenić różnicę między chwilowym dyskomfortem i szczęściem.
Kilka kropel smutku jest potrzebnych, aby szczęście smakowało jeszcze mocniej.
Należy swe szczęście dzielić, by je pomnożyć, a wtedy nie pozwoli ono, abyś był/a sam/a, a tym bardziej samotny/a .
Nie wolno dręczyć się tym, że ktoś inny jest bardziej szczęśliwy.
Zapomnij o przykrościach, wyciągnij wnioski i zapomnij, nie rozpamiętuj, nie umartwiaj się.
Patrz z optymizmem w przyszłość.
"Szczęście jest naszą matką, nieszczęście - naszym wychowawcą. Nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do swoich pragnień, lecz swoje pragnienia naginaj do biegu wydarzeń - a będziesz szczęśliwy/a".
Wypatruj dobrych chwil w życiu, nie narzekaj na pogodę, ciesz się każdą drobnostką, wykorzystuj każdy pretekst, by się pośmiać.
:)






































Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się