Mam 24 lata i jeszcze do niedawna byłam w 70% pesymistką. teraz po ciężkich chwilach w moim życiu jestem w 70% optymistką. chociaż zdarza mi się mieć napady czarnowictwa.
optymizm to słońce, pesymizm to deszcz.
optymizm to uśmiech, pesymizm to smutek.
optymista idzie szybkim i pewnym krokiem, a pesymista wolno i z obawą czy za rogiem też jest świat.
optymista widzi kolorowo, dla pesymisty tylko czarno.
to takie moje porównanie optymisty i pesymisty.
pozdrawiam.
Barbara Grzywacz
Krótkie porównanie
11.05.2006
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać artykuły do ulubionych - zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Dodaj do ulubionych
0
Wykop
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika:
Tagi:




































Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
"zobacz
nie byłam optymistką, nie jestem i nie będę.
nie byłam pesymistką, nie jestem i nie będę.
dołek złapie, ale wyjdę z tego.
Mam zaje*** humor ale tego też braknie w końcu...
dlatego teraz nie karmie się słowami: jest bosko.
po prostu stwierdzam że jestem szczęśliwa i
czerpie optymizm z radości innych, ze słońca, z deszczu, z powietrza :D
a pesymizm czerpie z mrocznego pokoju, milczącej komórki, braku uśmiechu kogoś...
dlatego gdy widzę moja kuzynkę, wiecznie uśmiechnięta i zadowoloną to uśmiech mi nie schodzi przez cały czas gdy mam ją przy sobie. co nie oznacza, że nie mówię jej o tym co mnie dręczy czego się boje, i jaki miałam humor przed jej przyjazdem. nie zgrywam wiecznie zadowolonej panienki ani tez wiecznie w żałobie dziewczyny.
po prostu cieszę się ze smutku i z radości które są bezwartościo
mój dziwny mały wywiad środowiskowy :]
nie jestem pesymistką ale bez przesady z tym optymizmem :D