Ja jestem przykładem tego, że optymizmu można się nauczyć. Od mamy odziedziczyłam wrodzony pesymizm. Wszystko widziałam w czarnym barwach. Ale dzięki życiu nauczyłam się być optymistką. Miałam problemy w szkole, rzucił mnie chłopak, nie mogłam dogadać się z rodzicami. Wszystko mnie przytłaczało. Miałam depresje... Wyszłam z tego, mówiąc sobie, że kiedyś to wszystko musi się skończyć. "Wyjdę" z domu, skończą się kłótnię z rodzicami, wyjdę za mąż, a kto będzie się w dorosłym życiu przejmował jakąś jedynką czy dwójką.
I tak od tamtej pory, a minęło już około 2 lat jestem najszczęśliwszą osobą i wszystko widzę na różowo.
A moje motto życiowe brzmi: "Gdy upadnę, wstanę, otrzepię się i pójdę dalej" I tego się trzymam.
Optymizmu można się nauczyć
Paula
11.05.2006
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać artykuły do ulubionych - zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Dodaj do ulubionych
0
Wykop
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Paula
Tagi:






























![SunScreen [PL]](http://img.youtube.com/vi/BXWBlRD2Lgk/default.jpg)




Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się