Optymizmu można się nauczyć

Paula
11.05.2006

Ja jestem przykładem tego, że optymizmu można się nauczyć. Od mamy odziedziczyłam wrodzony pesymizm. Wszystko widziałam w czarnym barwach. Ale dzięki życiu nauczyłam się być optymistką. Miałam problemy w szkole, rzucił mnie chłopak, nie mogłam dogadać się z rodzicami. Wszystko mnie przytłaczało. Miałam depresje... Wyszłam z tego, mówiąc sobie, że kiedyś to wszystko musi się skończyć. "Wyjdę" z domu, skończą się kłótnię z rodzicami, wyjdę za mąż, a kto będzie się w dorosłym życiu przejmował jakąś jedynką czy dwójką.

I tak od tamtej pory, a minęło już około 2 lat jestem najszczęśliwszą osobą i wszystko widzę na różowo.



A moje motto życiowe brzmi: "Gdy upadnę, wstanę, otrzepię się i pójdę dalej" I tego się trzymam.

Dodaj do ulubionych 0 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Paula
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (2)
Ewa
Ewa
4.02.2007 20:37
też bym tak chciała....Tylko, że ja chyba jeszcze do tego nie dojrzałam....Narazue tylko smutek, smutek melancholia i refleksja..."czy może być inaczej?"
kiwi
kiwi
23.06.2006 10:34
...i tak trzymaj..:)