Wstaje zazwyczaj około 7.00 rano. Mój dwu letni synek budzi mnie wołając „ Mama am am”. Aż chce się żyć. Wstaje szykuje śniadanie. Mąż wychodzi do pracy a ja z niuniem bo tak pieszczotliwie wołam do naszego brzdąca zostajemy w domu. Zaraz zaczną się bajki , obejrzymy jedną albo dwie i znowu wskoczymy do łóżka trochę się popieścić. To taki mały pieszczoch. Jest cudownie. Słońce za oknem, ptaszki śpiewają i nic nie jest w stanie tego zepsuć. Mam niesamowite szczęście. Kochający mąż , dziecko i wydaje mi się że jestem najszczęsliwszą osobą na świecie. To mi się nie wydaje, ja nią po po prostu jestem.
Może niektórym wydać się to banalne ale czy to nie jest wspaniałe. Staram się przeżyć życie jak najpiękniej bo jest zbyt krótkie i wszystkiego nie da od razu poznać. Świat jest piękny. Cieszmy sie tym co mamy, kochajmy się, dawajmy innym szczeście. Czy nie tego pragniemy? Każdy ma jakieś problemy, chyba nie ma takiej osoby która by ich nie miała. Starajmy się mniej o nich myśleć i wierzyć w to ze wszystko sie ułoży . Jeśli nie będziemy pozytywnie do tego podchodzić to z pewnością nam się to nie uda. Pomyślcie o tym co wam sprawia największą przyjemność i od razu będzie lepiej. Uwierz w siebie. Z entuzjazmem podejdź do życia i spróbuj uwierzyć że ta wiara wypływa prosto z twojej duszy. Cudownie prawda.
Mam nadzieję ze w małym stopniu trochę wam pomogłam.
Pozdrawiam, Kasia (wasza pozytywna optymistka)
Pozytywna optymistka
Kasia
12.05.2006
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać artykuły do ulubionych - zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Dodaj do ulubionych
1
Wykop
Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Kasia
Tagi:




































Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Ty sie bawisz z dzieckiem,a on za to musi ciezko pracowac.Jed
Pozdrawiam cieplutko.
trzymaj sie i zmien myslenie,bo to jest najwazniejsz
macie tyle optymizmu w sobie, ja go jakos nie mam, choc podobnie mam synka 3 mieisecznego ktory budzi mnie rano i przez placz wola "mama jesc", mam kochajacego Meza itp..... ale mi brakuje chyba spelnienia w jakiejs pracy. Choc teraz nawet na 2 godz nie potrafie zostawic synka z kims zaufanym...a
Pozdrawiam