Twój emocjonalny ratunek

3.06.2006

Mój prawie 3-letni syn kopał i krzyczał, jakbym mu właśnie odciął palec. W rzeczywistości wyciągnąłem tylko korek w kranie, by woda, którą się bawił, spłynęła.
Był to po prostu zły czas po długim dniu pełnym przeżyć. „Jesteś bardzo zmęczony” − powtarzałem mu, ale bardziej jakby mówiłem do siebie. Przypominałem sobie, że jego zachowanie − włączając jego krzyki i niereagowanie na komendy, żeby przestał robić wszystko, co robi − nie było spowodowane tym, że jest zły (mój syn nie jest maniakiem, nie jest nawiedzony przez złe duchy), ale raczej przez to, że jest zmęczony, i poczuciem, że jego emocje są poza jego zachowaniem.

Jego „kielich” emocjonalny się przepełnił.



Chociaż podszczypywałem jego nogę, żeby wiedział, kto tu NAPRAWDĘ rządzi, wciąż oddychałem głęboko i przypominałem sobie, co się naprawdę dzieje.

Kiedy uporamy się z umysłem i własnymi emocjami, warto wtedy pamiętać, że naszym odruchem pierwotnym jest przetrwanie. Emocje są naszymi przyjaciółmi. Są światełkami ostrzegawczymi na deskach rozdzielczych naszego życia.

Paul McKenna pisze:

„Negatywne emocje to tylko wiadomości wysyłane przez nasz umysł i ciało, że czas zwrócić uwagę na coś. Na przykład: jeśli mam złe przeczucie, zatrzymuję się i zastanawiam, co przychodzi mi na myśl. Jest to obraz nadchodzącego spotkania. Mój umysł próbuje mnie ostrzec przed rzeczami , które mogą pójść źle na tym spotkaniu, i upewnia się, że jestem dobrze przygotowany”.

Więc − jak na ironię w tytule tego artykułu − myślisz, że musimy być ratowani przed emocjami, ale w rzeczywistości to emocje ratują nas.
Kiedy mój syn jest zmęczony, najmniejsze rzeczy go drażnią. Jak będzie miał większą wprawę i nabierze więcej doświadczenia w odczytywaniu i odpowiadaniu na jego emocje, będzie w stanie czytać swoje emocje ostrożniej i będzie mógł odpowiadać na nie bardziej odpowiedzialnie. Kiedy jestem zmęczony, sfrustrowany, zły albo przestraszony, również dużo łatwiej się denerwuję. Im więcej ćwiczę, tym więcej potrafię zdziałać bez wybuchania.

W sporcie i w pracy jest tak samo. Emocje próbują ochronić/uratować cię. Co lepsi zawodnicy (trenerzy, rodzice, nauczyciele w szkole itd.) potrafią odczytywać i uporać się ze swoimi emocjami. Kluczem do tego jest świadomość twoich emocji. Uczę zawodników, pracuję indywidualnie, radzę, jak łagodzić skutki złych emocji.

Poetka Sufi Rumi napisała, w jaki sposób jesteśmy właścicielami domu, jakim jest nasze ciało, i że każdego dnia „goście” w formie emocji pukają do naszych drzwi. Jeśli będziemy walczyli, żeby zatrzymać je na zewnątrz, wytrwają i urosną na sile.
Jeśli zaprosimy je do środka i poznamy je lepiej, będą silnymi sprzymierzeńcami.
Więc jak to zrobić?
Ćwiczyć.
Uda ci się.

Dodaj do ulubionych 2 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika:
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (2)
Adus
Adus
27.12.2008 0:29
Przez cale moje osyc krotkie jeszcze zycie staram sie myslec pozytywnie nawet w najgrszje sytuacji, ktora spotkala mnie rowniez dzis. W kazdej sekundzie wierze w to, ze zawsze po srogiej zimie nadejdzie piekna wiosna... zawsze po tych zlch chwilach nadejda te najpiekniejsze... pamietajmy, ze dobro ktore czynimy zwraca sie nam w przyszlosci, a zlo ktore wyrzadzaja nam inni obroci sie przyciwko nim. pomimo zlosci, usmiech nie schodzi mi z twarzy.;)
Barbra___
Barbra___
28.06.2006 10:28
Napisze o sobie:Jestem radosna, cieszy mnie kazdy wiosenny kwiat i letnia burza, zachwycam sie pierwsza sniezynka.Ufam ludziom chociaz czasem tego potem zaluje,lecz czy warto zatracac sie w zlosci i smutku? Zycie jest piekne wiem cos o tym bo przezylam prawie polowe :-):-):-)