Trudność: Wydałem kolację dla grupki znajomych, a osoba, na której chciałem wywrzeć dobre wrażenie, prawie nie tknęła jedzenia.
Przekonanie: Potrawy miały obrzydliwy smak. Jako kucharz jestem do niczego. Mogę pożegnać się z chęcią jej bliższego poznania. I tak mam szczęście, że nie wstała i nie wyszła w połowie kolacji.
Skutek: Byłem rozczarowany i zły na siebie. Byłem tak speszony swoim brakiem umiejętności kulinarnych, że chciałem już unikać jej przez resztę wieczoru. Sprawy potoczyły się zupełnie inaczej, niż oczekiwałem.
Kwestionowanie: Przecież to jest śmieszne. Wiem, że jedzenie nie miało obrzydliwego smaku [dowód]. Co prawda ta osoba nie jadła dużo, ale pozostali zajadali się tym, co zrobiłem. Może być sto powodów, dla których jadła tak mało. [alternatywy] Może jest na diecie, może źle się czuła. Przecież opowiadała dowcipy i wyglądało na to, że dobrze się bawi [dowód]. Zaproponowała mi nawet pomoc w zmywaniu naczyń [dowód]. Nie zrobiłaby tego, gdyby żywiła do mnie niechęć.
Aktywizacja: Nie byłem już speszony i zły na siebie. Zdałem sobie sprawę, że jeśli będę jej unikał, to rzeczywiście zaprzepaszczę szansę na bliższe jej poznanie. Udało mi się wreszcie odprężyć i nie dopuścić do tego, by wyobraźnia zepsuła mi cały wieczór.
Najbardziej przekonującym sposobem zakwestionowania negatywnego przekonania jest wykazanie, że jest ono niezgodne z prawdą. Co w przeważającej większości się sprawdza, gdyż pesymistyczne reakcje na trudności są często znacznie przesadzone. Większość osób ma skłonność do katastrofizowania – ze wszystkich potencjalnych przyczyn wybierają one tę, która pociąga za sobą najgorsze skutki. Dlatego szukaj dowodów, które świadczą, że wyjaśnienia katastroficzne zniekształcają rzeczywisty obraz wydarzeń. W przeważającej większości przypadków rzeczywistość będzie świadczyła na Twoją korzyść.
Musisz również uzmysłowić sobie, że prawie żadne wydarzenie nie jest skutkiem tylko jednej przyczyny i że większość wydarzeń ma wiele przyczyn. Pesymiści mają skłonność do wyszukiwania tylko jednej, za to najgorszej ze wszystkich możliwych przyczyn. Skoro jest wiele przyczyn, to dlaczego masz wybrać tę najgorszą? Zastanów się, czy nie możesz na to spojrzeć w mniej destrukcyjny sposób. Chcąc zakwestionować swe przekonania, szukaj wszelkich możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy.
Być może wytwarzanie alternatywnych przekonań będzie Ci przychodziło z trudem, ale naprawdę warto spróbować. Jednak często bywa i tak, że fakty nie będą świadczyły na Twoją korzyść. Negatywne przekonanie, które masz o sobie, może być prawdziwe. W takiej sytuacji autor książki „Optymizmu można się nauczyć” radzi, by użyć techniki zwanej przez niego dekatastroficzną.
Optymistę spotyka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii, co pesymistę, ale optymista znosi to o wiele lepiej. Po porażce dochodzi szybko do siebie, podnosi się i zaczyna działać na nowo. Natomiast pesymista zazwyczaj się poddaje i często popada w depresję. Dzięki swej odporności na przeciwności losu optymista odnosi większe sukcesy w pracy i szkole, cieszy się lepszym zdrowiem, niektórzy twierdzą, że nawet żyje dłużej.
Dlatego czy nie warto już dziś postarać się zmienić pesymistyczne myślenie, żeby żyło Ci się lepiej?!?!



































Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
nie wiem,na ile jeszcze wystarczy mi sił,skoro wszystko- problemy wokół mnie tylko się piętrzą...
Czy nade mną zajaśnieje jeszcze promyk słońca...???