Moja walka z ponurym nastrojem

Aleksandra
24.11.2006

Są dni, kiedy trudno uśmiechnąć się nawet do najbliższych. Są dni, kiedy wszystko wydaje się czarniejsze niż w rzeczywistości, a radość wydaje się pojęciem abstrakcyjnym i nieosiągalnym.
Takie dni są wpisane w naszą rzeczywistość i trudno od nich uciec niezależnie od wieku, płci, stanu majątkowego czy zajmowanego stanowiska w społeczeństwie.
Kazdy z nas przepędza ten zły nastrój na swój własny sposób. Ktoś pędzi w te dni do sklepu na zakupy, inny telefonuje do znajomych żeby się wygadać, ktoś inny idzie do kościoła lub medytuje.
Ale najważniejsze jest to, żeby walczyć, chociaż tak bardzo trudno oprzeć się pokusie poddania się marazmowi.
Uniwersalną i tanią receptą na wychodzenie z dołka jest zauważanie tych pięknych, drobnych rzeczy jakie nam się na codzień przytrafiają i docenianie tego co mamy.
Kiedy chce mi sie płakać i najchętniej poużalałabym się nad losem - zakładam najbardziej niewygodne buty i idę na spacer, chociażby na chwilę. Najlepiej gdy jest zimno i leje deszcz. Kiedy wracam - z lubością wskakuje w wygodne, ciepłe kapcie. Gorący napój smakuje rozkosznie, a moje problemy wyglądają mniej groźnie niż przed godziną.

Bo wszystko jest względne, zależne od różnych czynników i sposobu postrzegania.

Dodaj do ulubionych 6 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Aleksandra
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (40)
Martuszka
Martuszka
18.06.2007 12:20
I dziś dorwał mnie własnie ten ponury dzień, w takich dniach człowiem głeebiej zastanawia się nad sensem swojego życia i co najgorsze poddaje się wtedy myslom najgorszym.Pomimo,że masz kogoś cudownego,kochającego przy swoim boku,pomimo ,że masz cudowną rodzinę i fure znajomych to jednak dopada Cie bezużyteczność,niechęć... Ale nie poddaje się, chociaz nie mogę pozbyć się do końca takich stanów to staram się jakoś polepszać humor.Właśnie postanowiłam ,że po pracy przejde się do sklepu po bluzke i to właśnie postanowienie rozbudziło we mnie ochote do życia.Banalne ale prawdziwe.Chociaż wiem ,że niedługo znowu wróci ten stan to chce walczyć, chce z nim wlaczyć...
Agnieszka
Agnieszka
30.04.2007 14:52
"Na twarzy uśmiech a w sercu ból- najgorsza z życiowych ról..." Trudno sie usmiechnac gdy wszystko idzie nie tak... trudno myslec o czyms przyjemnym gdy wsyzstko idzie nie tak.... trudno patrzeć na szczescliwych ludzi gdy wszystko idzie nie tak... Ale trzeba sie kopnac w tylek i isc dalej, zeby nie zatrzymac sie w miejscu i nie zostac w tyle za innymi... W bólach sie rodzimy, w bólach umieramy i życie bez bólu też nie może sie obejść... W trudnych chwilach pomyślcie o tych ktorym jest gorzej niz wam samym... I jesli jest wam źle to nie wstydzcie sie lez... POZDRAWIAM :)
dana
dana
26.03.2007 10:05
W życiu zdarzają się gorsze chwile i najczęściej radzimy sobie ciesząc się później jeszcze bardziej. Często okazuje się, że to, co było bardzo przykre (np. rzucił mnie chłopak) wychodzi nam na dobre. Skoro rzucił to znaczy, że to jeszcze nie ten, że ta prawdziwa miłość jest przed Wami. Otrzyj łzy skarbie, głowa do góry. Jesteś młoda i piękna, a na świecie są bardziej wartościowi chłopcy, tylko się rozejrzyj.
dziliana
dziliana
24.02.2007 16:24
to moj nr gg 6980424 jak ktos z was mial podobna sytuacje niech pisze,moze pomoze mi tym zrozumiec sens mojego dalszego zycia bez niego:(
dziliana
dziliana
24.02.2007 15:53
tak latwo powiedziec,usmiechnij sie bedzie ok.Co zrobic jak zawodzi cie osob a z ktora bylo sie 4 lata,a teraz zostawia cie nagle dla innej?koszmar,pustka,po prostu kasuje twoj numer i zyje nowa miloscia:(jak dalej zyc???pomozcie
aga
aga
23.02.2007 16:10
ponury nastroj?!chyba najszybciej odpedza go moj ukochany narzeczony,przy nim wszystko jest proste a ja zawsze sie usmiecham!!!
Kuba
Kuba
21.02.2007 18:49
Cholerka, ja też tak mam ;) To chyba dobrze, "co nie"? :D
mircia777
mircia777
29.01.2007 19:17
nie rozumiem mężczyzn,czego oni naprawdę chcą, myślałam że to Ten jedyny ale chyba się pomyliłam... jest mi przykro, smutno;-((( ale myślę sobie zawsze w takich momentach - jutro będzie lepiej głowa do góry,takie życie-raz radość a raz smutek....
marta
marta
10.01.2007 23:57
ze mną to już jest w ogóle tak źle ze zaczynam watpić we wszystko po kolei. nic mnie juz nie cieszy,nic!stałam sie maxymalną pesymistką!chociaż bardzo starłam się nie poddawać to jednak świat okazał sie bardziej brutalny niz myslałam. mimo iz naprawde nie chciałam dużo,bo wystarczył by ON u mojego boku i mogłabym nawet spać pod mostem ale byłabym szczęśliwa...
ula
ula
10.01.2007 16:27
No też tak myślałam.że wsztstko jest ok ,pięknie i dam sobie radę do mementu.... emerytury.Mając 700 zł po przepracowaniu 37 lat trudno jakoś różowo widzieć. Chciałam do domu spokojnej jesieni ale mnie tam nie chcą bo mały dochód a państwo każe mi za to utrzymać się a gdzie teatr,koncert ? no i kawka w przytulnej kawiarence?
No to podajcie receptę jak to zrobić pozdrawiam