Sztuka życia. Fenomen pozytywnego myślenia.

Joanna Tomczyńska
27.02.2006

Pozytywna strona świadomości.

Większość z nas słysząc termin "myślenie pozytywne" uśmiecha się znacząco lub usiłuje sobie przypomnieć, skąd zna to sformułowanie. Wszystkim zainteresowanym - entuzjastom i sceptykom postaramy się przybliżyć z grubsza to zjawisko - oczywiście bezstronnie.
Polska jest krajem "narzekaczy". Przeważnie wszyscy skarżymy się na brak pieniędzy, perspektyw, nadziei na przyszłość, złą atmosferę w pracy … Banalne stwierdzenie "u mnie wszystko dobrze" brzmi często podejrzanie, w dobrym tonie jest brak zadowolenia. A jakie skutki może mieć takie nastawienie do życia?
Według wielu dostępnych na rynku książek - tytuły ich mówią wprost o poprawie losu, osiągnięciu sukcesu, uleczeniu swojego życia, o możliwościach podświadomości - nasze myśli prędzej czy później stają się realne. Jeżeli jesteśmy typowymi "czarnowidzami" - to nasze przypuszczenia materializują się. Przekonani, że nasze małżeństwo nie ma szans powodzenia, podświadomie zaczynamy przyczyniać się do tego - zaniedbujemy partnera, zaczynamy widzieć tylko jego złe cechy … i powoli nasz scenariusz się sprawdza. Podobnym przykładem jest poszukiwanie pracy - otoczenie utwierdza nas w fakcie, że nie przyniesie to rezultatów, staramy się coraz mniej, w końcu wcale i oczywiście założenia się sprawdzają.
Metodu wykorzystywania zdolności umysłu ludzkiego są bardzo stare i istnieją ponad granicami kultur - na Dalekim Wschodzie przykładem jest joga i zen, wśród ludów południowego Pacyfiku - huna. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych - między innymi dlatego, że otwarto granice, zaczęto tłumaczyć i wydawać literaturę dotąd prawie niedostępną. Chętnie kupowano wtedy m.in. książkę Louise Hay "Możesz uleczyć swoje życie". Przystępnie napisana, zawierała wiele porad na konkretne sytuacje i przykłady stosowania pozytywnego myślenia przez samą autorkę.
"Potęga podświadomości" Josepha Murphy'ego jest trudniejsza w odbiorze i obfituje zarazem w trudne do zaakceptowania przykłady. Precyzyjnie podzielona na rozdziały, opisuje działanie umysłu, wyjaśnia zagadnienie podświadomości, zawiera także odniesienia do modlitwy i wiele cytatów z Pisma św. Wielu osobom, zwłaszcza reprezentującym tradycyjne poglądy, prawdopodobnie to się nie spodoba, gdyż książka jest świecka. Opisane przez autora przypadki cudownych uzdrowień ciężko uznać za prawdziwe, brzmią nieraz niewiarygodnie. Inne nie budzą niedowierzania - np. opowieść o chłopcu z farmy, który pragnął być wielkim aktorem, historia o młodym Australijczyku, który został sławnym lekarzem nie mając pieniędzy na studia. Wiarygodne są też opisy intuicji sławnych odkrywców - w rzeczywistości dowodzących, jak uważa autor, że potrafili oni wykorzystywać swoją podświadomość.
A co myślą o pozytywnym myśleniu i wykorzystywaniu podświadomości jego przeciwnicy i entuzjaści?
Z przeciwnikami zwykle sprawa jest prosta. Nie wierzą, "bo to niemożliwe" i już. Ale spotyka się też opinie entuzjastyczne i "mieszane":



- Pozytywne myślenie to bardzo dobra rzecz - doświadczyłem tego na sobie. Ale należy uważać, by nie wpaść w jego pułapkę. Nie zawsze to, co sobie wymarzymy, jest dla nas dobre. Co będzie, gdy zapragniesz odnieść wielki sukces zawodowy, a nie będzie on pasował do twojego charakteru i możliwości? Owszem, osiągniesz go, ale równocześnie może rozpaść się twoja rodzina, możesz zacząć "pomagać" sobie alkoholem czy narkotykami … Uważam, że na pewno należy wyeliminować ze swojej świadomości myśli negatywne i otworzyć się na innych ludzi, ale cała reszta - bardzo ostrożnie, bo można sobie niechcący zaszkodzić - przestrzega Andrzej, od dawna zainteresowany możliwościami ludzkiego umysłu.
Publikacja internetowa (www.exporter.pl) dyplomowanej psycholog Agnieszki Zielonki - Sujkowskiej jest pochwałą pozytywnego myślenia. Autorka w bardzo sympatyczny i przystępny sposób pisze, że myśli mogą dawać nam energię do życia, ale mogą też jej pozbawiać. Wskazuje na to, że jesteśmy przyzwyczajeni do krytykowania, nietolerancji, dostrzegamy jedynie wady, nasze lub naszych bliskich. A tymczasem potrzebujemy ciepłych słów pochwały i uznania. Agnieszka Zielonka - Sujkowska podkreśla też, że negatywne myśli są samospełniającym się proroctwem. Radzi, że w przypadku niedowierzania w moc pozytywnego myślenia należy zgłosić się do specjalistów, którzy pomogą w naszych problemach. I to jest chyba najważniejsze - samo myślenie pozytywne z pewnością nie wystarczy osobie głęboko zrozpaczonej lub cierpiącej na poważniejsze zaburzenia. Najbezpieczniej jest najpierw poszukać fachowej pomocy psychologicznej.

Dodaj do ulubionych 0 Wykop

Poleć Zgłoś nadużycie
Dodany przez użytkownika: Joanna Tomczyńska
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze - zaloguj się

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie Pozytywne.com, zarejestruj się
Komentarze (15)
tornero
tornero
8.10.2009 23:43
kiedys kupilem ksiazke Murphiego w przecenie za 2,50) i sprzedalem dzialke za 230 000 DM w Polsce. Po operacji haluxa w tydzien nie bylo sladu. Przed lat po stosowaniu "Die Emotionale Enthemungs Methode"; (emotionalna metoda pozbywania sie kompleksow) zostalem czolowym szachista w 200 000 miescie ( dawno temu). To dziala. Mysli i emocje to energia wektorowa sa zawsze ukierunkowane raz na zdobywanie i utrzymywanie szczescia lub na odwrot.
Magda
Magda
30.09.2009 13:57
Warto myśleć pozytywnie bo takie myślenie na prawdę
pomaga w życiu
waanilia
waanilia
22.08.2009 9:44
hm...czytam owe posty i z przykroscia stwierdzam, ze chyba musze byc nieszczesliwa...pol dnia mysle pozytywnie, a przez 5 mam depresje....pozdrawiam
Aniula
Aniula
20.06.2009 20:14
Ja mam wiele sprzecznych myśli. Mianowicie stosowałam owe pozywtyne myślenie, i rzeczywiscie przynosiło to skutki.Niestety cały czas nie potrafie wykorzenić ze swojego umysłu pewnego negatywnego wzorca, choć powtarzam sobie codziennie pozytywne afiramcje, to to "myslenie " tkwi w mojej głowie tak głęboko, ze nie moge sie tego pozbyc. I wciąż jest zle i wciaz jest zle... (sprawy sercowe)
Natomiast z drugiej stony ( tu odnośnie do postu Joanny) zawsze wierzyłam w PRZEZNZENIE. Czyli, przykladowo, to ze poszlam, do tego a nie innego liceum, to ze poszlam ta takie studia a nie inne, to ze poznalam TYCH ludzi, a nie innych, to wszystko było mi juz przeznaczone!! I czy tu nie ma SPRZECZNOSCI miedzy poztywnym mysleniem, a jednak przeznaczeniem??????
inka
inka
12.06.2009 8:11
dla myślących pozytywnie http://sztuka-zycia.netbird.pl/
Dariusz
Dariusz
30.03.2009 19:31
Można myśleć pozytywnie, a jednak w głębi serca żywić obawy o wynik naszego pozytywnego myślenia dlatego trzeba nuaczyć się wnikliwej obserwacji swoich uczuć.
joanna
joanna
23.03.2009 10:29
Witam,

Mikka przeczytałam Twój komentarz i... przeżyłam to samo. Zagadnieniami pozytywnego myślenia zajmuję się już od kilkunastu lat. Uważam siebie za optymistkę, wszystko w moim życiu się spełnia tak jak o tym marzę, wizualizuję itp. Pytanie tylko brzmi, czy tak się dzieje, bo pozytywnie myślę, czy "tak miało być" - niezależnie od tego, jak myślałabym? Kilka miesięcy temu zaszłam w wyczekiwaną ciążę, od początku myślałam pozytywnie, mówiłam do dziecka, modliłam się i ogólnie byłam bardzo pozytywnie i entuzjastycznie nastawiona do ciąży (jak to w pierwszej ciąży, kiedy już bardzo chce się mieć maluszka). Nie dopuszczałam żadnych złych myśli. I poroniłam w 14 tc. Dziecko się nie rozwijało. Mogłam myśleć pozytywnie, mogłam do niego mówić, a ono już od paru tygodni nie żyło. Bardzo podkopało to moją wiarę w pozytywne myślenie. Boję się teraz myśleć pozytywnie, bo boję się tego strasznego rozczarowania i poczucia zawodu, który odczuwałam.
Pozdrawiam!
sasza44
sasza44
18.03.2009 8:12
Ja myślę że pozytywne myślenie o życiu pomaga się podnieść po ciężkich przejściach.W moim życiu dużo się wydarzyło złego i nie myślałam że sobie poradzę ale zaczęłam mysleć inaczej,inaczej zaczęłam patrzeć na ten świat,zdrowiej.Jeszcze potrzebuję czegoś co mnie zmotywuje bardziej.Zainteresowały mnie te książki,postaram się je przeczytać i się odezwę.
mikka
mikka
14.03.2009 19:58
Nie przeczę, że pozytywne myślenie może podwyższyć jakość życia. Problem zaczyna się jednak kiedy myśląc pozytywnie materializuje się coś zupełnie przeciwnego. Jestem tego żywym przykładem.
vela m
vela m
18.02.2009 14:12
Życie jest piękne ! Mogę juz te słowa spokojnie i świadomie powiedzieć od 3 miesięcy intensywnie pracuje nad sobą , zaczęło sie od ksiązki+filmu SEKRET który podarowała mi moja przyjaciółka potem było PRAWO PRZYCIĄGANIA , POKOCHAJ SIEBIE , ULECZ SWOJE ZYCIE-ćwiczenia , teraz czytam PROŚ A BĘDZIE CI DANE... polecam te książki . Wizualizacje pragnień każdego dnia, pozytywne myśli radość w sercu , optymizm, afirmacje i wdzięczność za wszystko sprawiają że świat jest teraz mi przychylny , naprawde !!! Każdego dnia to widzę i czuję...To cudowne jednak wiem że jeszcze dużo pracy mnie czeka , ale warto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!